Autor Wątek: Moja "hodowla kanapowa";)  (Przeczytany 856 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline DD

  • Wtajemniczony
  • *
  • Wiadomości: 25
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Moja "hodowla kanapowa";)
« dnia: 27 Grudzień 2014, 20:59:15 »


Offline Rolnik z Polanki

  • Wtajemniczony
  • *
  • Wiadomości: 35
  • Reputacja: 2
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Moja "hodowla kanapowa";)
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Grudzień 2014, 13:44:50 »
Bardzo fajny "kłapciatek". Sam kiedyś posiadałem miniaturkę, którą trzymałem w domu.
Hodowca hobbista
Marzenia o własnym URSUSIE C-330

Offline Filip.

  • Aktywny hodowca
  • ****
  • Wiadomości: 542
  • Reputacja: 18
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Moja "hodowla kanapowa";)
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Grudzień 2014, 14:02:57 »
fajny :)

Offline Zawistny gruby babsztyl

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 197
  • Reputacja: 4
    • Zobacz profil
Odp: Moja "hodowla kanapowa";)
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Grudzień 2014, 15:09:45 »
Ładnie ubarwiony :) pozdrawiam 

Offline emil25

  • Super Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 633
  • Reputacja: 6
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Moja "hodowla kanapowa";)
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Grudzień 2014, 13:56:33 »
bardzo ładny kroliczek

Offline kr

  • Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 111
  • Reputacja: 0
    • Zobacz profil
Odp: Moja "hodowla kanapowa";)
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Grudzień 2014, 19:47:19 »
Obcinasz mu pazurki?  Ładny króliczek. :D

Offline DD

  • Wtajemniczony
  • *
  • Wiadomości: 25
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Odp: Moja "hodowla kanapowa";)
« Odpowiedź #6 dnia: 29 Grudzień 2014, 22:57:48 »
Obcinam, u weterynarza. zdjęcie było robione przed wizytą;) Wyobraźcie sobie, że ten mój słodziak przez miesiąc leżał całkowicie sparaliżowany i żaden z weterynarzy nie umiał go zdiagnozować, zalecali nawet uśpienie. Ale ja się nie poddałam, walczyłam o niego (robiłam zastrzyki, podawałam lekarstwa, karmiłam ze strzykawki i codziennie myłam,żeby uniknąć odleżyn) i wygrałam tę walkę! Teraz już całkowicie wrócił do zdrowia. Zamieściłam te zdjęcia, żeby podzielić się z Wami moją radością!:)