Zakaźny katar królików by Gagol + uzupełnienie-Bartek

Autor Wątek: Zakaźny katar królików by Gagol + uzupełnienie-Bartek  (Przeczytany 8594 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tech. Wet. Wojciech Gadziński 530-P&Pz

  • Sponsor
  • *****
  • Wiadomości: 488
  • Reputacja: 21
  • Płeć: Mężczyzna
    • GG: GG: 9919156
    • Zobacz profil
Zakaźny katar królików (nosówka królików)
     Zakaźny katar jest jedną z najgroźniejszych chorób królików. Duże podobieństwo przebiegu tej choroby do nosówki psów spowodowało, że bywa ona też nazywana nosówką królików. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, zę obie choroby nie mają nic ze sobą wspólnego. Chore na nosówkę psy nie stanowią niebezpieczeństwa dla hodowli królików, podobnie też od chorych królików katar nie może zostać przeniesiony na psy.
     Czynniki wywołujące zakaźny katar nie zostały w pełni poznane. Jednym z drobnoustrojów wywołujących to schorzenie jest pałeczka posocznicy krwotocznej (Pasteurella cuniculiseptica). Jednak możliwe jest, że w rozwoju tej choroby bierze udział wiele innych drobnoustrojów(Pasteurella multocida i Bordetella bronchiseptica). Utrudnia to rozpoznanie, leczenie i zapobieganie tym bardziej, że pasterele, podobnie jak inne drobnoustroje powodujące wtórne zakażenia, są szeroko rozpowszechnione w przyrodzie i często występują też u zdrowych zwierząt. Chorobotwórcze stają się dopiero wtedy (uzjadliwiają się), gdy odporność organizmu ulegnie osłabieniu wskutek nieprawidłowego utrzymania, niewłaściwego żywienia lub następstwie innych chorób. Ponieważ sprzyjające czynniki działają zazwyczaj jednocześnie na wszystkie zwierzęta w danej fermie, przeto choroba szybko się rozprzestrzenia w całej hodowli.
     Choroba zostaje zawleczona na fermę przede wszystkim wraz z nowo kupionymi królikami, czasem przez sprowadzenie do krycia królice lub w skutek kontaktu zwierząt na wystawach. Szczególne niebezpieczeństwo stanowią wypożyczane od innych hodowców klatki transportowe, jeżeli po każdym uzyciu nie zostały one staranie oczyszczone i odkażone. Jako przenosicieli pastereli trzeba też wziąć pod uwagę myszy i szczury.
Pierwsze objawy występują po różnie długim okresie wylegania choroby. Najpierw ukazuje się wodnisty wyciek z nosa, który z czasem staje szary, śluzowaty i w końcu-ropny. Objaw ten spowodował, że katar ten nazywany też jest ropnym. Później pojawia się również kaszel; chore króliki kichają. Rozpryskiwany w ten sposób wyciek z nosa zawiera ogromną ilość drobnoustrojów chorobotwórczych. W miarę rozwoju oddychanie sprawia królikom coraz większą trudność i wskutek tego w ciągu 2-8 dni mogą one paść.
     Występujące w czasie choroby krwotoki z nosa lub domieszka krwi w wycieku z nosa nie są dowodem szczególnie złośliwego przebiegu choroby. Jest to następstwo pękania małych naczyń krwionośnych błony śluzowej nosa, co często zdarza się przy nagłym kichnięciu.
    Dopełnienie: temperatura dochodzi do 410C; Sierść jest nastroszona, przednie łapki, piersi i głowa zabrudzone są wydzieliną z nosa.
     Pasteulere mogą osiedlić się także pod skórą. W miejscach tych powstają zazwyczaj małe, ale często też wielkości pieści, rozlane ropnie. Tworzenie się tak wielkich ropni trwa dłuższy czas, przeto przy szybkim, ostrym przebiegu choroby brak wyraźnych zmian anatomopatologicznych. Silnie obrzękła śledziona może wskazywać na zakaźny charakter choroby, a zmiany w błonie śluzowej nosa na to, że przyczyną śmierci królika był zakaźny katar.
     Przy przewlekłym przebiegu choroby zawsze w czasie sekcji stwierdza się zapalenie opłucnej i najczęściej równoczesne zapalenie płuc. W tym przypadku śledziona nie zawsze jest obrzękła.
     Pozorne wyzdrowienie upewnia właściciela, że można już przerwać leczenie. Tymczasem po pogorszeniu się warunków bytowania i przy ujemnym wpływie czynników środowiska zewnętrznego choroba wybucha od nowa. Nie zdarzają się jednak przypadki samowyleczenia. Pada 50-70% chorych królików. Dlatego najlepszą metodą jest natychmiastowe ubicie wszystkich chorych, ażeby zlikwidować możliwość dalszego rozpowszechniania zarazy. Jeżeli objęła ona znaczą część pogłowia, należy oddzielić sztuki zdrowe od chorych, ażeby uniemożliwić dalsze rozwleczenie zakażenia.
     Leczenie zakaźnego kataru nie jest łatwe. Często spotyka się pozorna poprawę stanu zdrowia, zwłaszcza przy prawidłowym żywieniu i utrzymaniu królików. Po ponownym osłabieniu odporności zwierzęcia choroba wybucha od nowa. Często choroba ma bardzo przewlekły przebieg i okresy pogorszenia przeplatane są okresami lepszego samopoczucia zwierząt. W ten sposób choroba trwa miesiące, a nawet do 2 lat. Drobnoustroje mogą jednak dostać się do krwioobiegu i ta drogą do różnych narządów, w których powstają ogniska ropnego zapalenia. W ten sposób może rozwijać się zapalenie opon mózgowych lub ucha wewnętrznego. Przy powolnym, tygodniami trwającym rozwoju choroby z reguły rozwija się zapalenie płuc i opłucnej. Oprócz ropnego wypływu z nosa zazwyczaj występuje zapalenie spojówek. Po pewnym czasie powstają grube ciastowate obrzęki wokół oczu. Ponadto wydzielina z nosa zasycha tworząc strupy, tak że głowa królika jest zupełnie zniekształcona.
     Leczyć trzeba jednocześnie wszystkie zwierzęta. Jeżeli większa część stada objęta jest chorobą, to leki podaje się wszystkim królikom. Antybiotyki i sulfonamidy można nabyć tylko na receptę i trzeba je stosować według wskazań lekarza weterynarii. Wyniki leczenia mogą być lepsze, jeżeli oprócz antybiotyków i sulfonamidów zastosowuje się inhalacje z chloru. W tym celu w zamkniętym pomieszczeniu stawia się płaskie naczyńko szklane lub porcelanowe (nie wolno używać naczyń metalowych, emaliowych, z drewna lub tektury), sypie się kryształki nadmanganianu potasowego i zalewa się kwasem solnym. Na pomieszczenie wielkości 15m3 potrzeba 1g nadmanganianu potasowego i 5ml kwasu solnego. W szczelnie zamkniętym pomieszczeniu z wydzielającymi się parami chloru przetrzymuje się króliki przez 50-60min.
     Podobny skutek można uzyskać, stosując inhalacje eterowe*. W tym celu kolejno wszystkim zwierzętą przyciska się ściśle do nosa watę lub liglinę nasączoną eterem, tak żeby króliki musiały wdychać ten środek. Początkowo zwierzę broni się przed tym zabiegiem, następnie przez chwilę jest podniecone i wreszcie  nagle upada, gdyż eter jest środkiem narkotycznym (usypiającym). Uśpione zwierzę pozostawia się, by oddychało swobodnie powietrzem. Po kilku minutach budzi się ono ze snu. Jeżeli natychmiast po tym zabiegu brak wyraźnej poprawy, można zabieg ten powtarzać 2-3 krotnie, jednak każdorazowo z 5-dniową przerwą. Przy stosowaniu eteru należy zachować dużą ostrożność, gdyż jest on łatwo palny i wybucha. Dlatego do przeprowadzenia kuracji wybiera się pomieszczenie, w którym nie ma otwartego ognia, nagrzanego paleniska, kuchni z nagrzaną płytą lub drzwiczkami ani innego promiennika ciepła. Nie wolno także w czasie zabiegu palic tytoniu. Pozostała resztka eteru nie może być wylana do zlewu.
     Powszechnie stosowane jest przemywanie oczu chorych królików naparem rumianku. Jednakże nie jest to wskazane, gdyż po pierwsze rumianek działa rozmiękczająco na rogówkę oka i może spowodować jej napęcznienie, co pozostawia trwałe zmiany. Po drugie – przygotowany w domu napar nie daje się tak dokładnie odcedzić, by nie zawierał on drobnych resztek rośliny. Te drobne cząstki liści i łodyg mogą dostać się w czasie płukania do worka spojówkowego i doprowadzić do podrażnienia i stanu zapalnego.
     Ażeby zahamować dalsze rozprzestrzenianie się zarazków w stadzie, konieczne jest przeprowadzanie bieżącego odkażenia w czasie choroby i dezynfekcji po jej wygaśnięciu.
     Ponieważ zakaźny katar często zostaje zawleczony na fermę przez nowo zakupione króliki z utajonym zakażeniem, przeto zwierzęta takie musza być przez pierwsze 3-4 tygodnie trzymane osobno (kwarantanna). W tym czasie należy się nimi troskliwie opiekować. Dopiero po tym okresie mogą być włączone do reszty stada. Oczywiście pozostające w kwarantannie króliki mogą być kryte dopiero po włączeniu do stada.
*Eter można otrzymać wyłącznie tylko na receptę.
     Różnica między zakaźnym katarem nosa a zwykłym:  http://forum.hodowla-krolikow.pl/index.php?topic=5901.0 polega ona na tym, iż zakaźny katar nosa występuje u większości królików w stadzie i często kończy się śmiercią. Jeżeli występuje w późniejszym okresie choroby  już ropny wyciek mamy pewność na stwierdzenie objawów zakaźnego kataru. Ponadto niezakaźny katar powstaje w skutek zaziębienia królików trzymanych w zimnych, wilgotnych, niezabezpieczonych od przeciągów pomieszczeniach (przyczyną może być kurz lub pył z paszy). Takiego królika należy umieścić w suchej klatce z dużą ilością czystej ściółki, a wówczas katar bez specjalnego leczenia zniknie po paru dniach. Klatki, w których były chore króliki, należy oczyścić o odkazić. Trzeba jednak pamiętać że nie leczony katar niezakaźny może prowadzić do późnego wylęgu Pasterelozy!
"niezakaźny katar>zakaźny katar>pastereloza"
Inne preparaty i leki przydatne w walce z chorobą:
-Enrofloksacyna 2,5%(psy i koty) i 10%(bydło). Obydwie podawane iniekcyjnie, jednakże zalecam podawanie 2,5%(od 0.15-0.2ml(max)/kg; dawka uniwersalna 0.6ml dla ras średnich co 12/24h(zależnie od zaleceń weterynarza i stężenia leku) przez około 4-5dni. Dłuższe stosowanie może okazać się niebezpieczne, może sie wiązać m.in. z uszkodzeniem nerek jak i układu kostnego.
-Tiamutin 45% preparat podaje się tylko w celu zapobiegnięcia przeniesienia kataru zapobiegawczo na młode króliki po odsadzeniu(6tyg młode)oraz na biegunkę/wzdęcia - 1 gram/ litr wody przez miesiąc. Trzeba zaznaczyć, iż są jego różne nazwy, dlatego trzeba skonsultować się z weterynarzem, w celu doboru odpowiedniego dla swoich królików.
-Oktetracyklina 5%-lek do stosowania doustnego do karmy i z wodą. Stosowane u królików w dawce 10mg oxytet. Na 1kg c.c.; dawka praktyczna preparatu-2g oxytetracylkiny 5% na 10 kg masy ciała. Podawać należy przez okres 3-5(maksymalnie) dni. Kuracja zwykle trwa długo, nawet do 2 tygodni. Należy zachować odpowiedni odstęp czasu miedzy przerwą a ponownym użyciem(w praktyce około 3-4 dni), gdyż używanie preparatu nie odpowiednio ze wskazaniem na jego szerokie zastosowanie może spowodować m.in.: naruszenie nieodwracalnie flory jelitowej przy tym postępujące chudnięcie, zejścia śmiertelne królika oraz zwiększenie oporności bakterii na działanie oksytetracykliny! Zalecane tylko przy stwierdzonej pasterelozie.
-Witaminy z grupy B(zwałaszcza B12) oraz wit. A. Poprawiają działanie leków i zwiększają odporność zwierzęcia. Przy paszach o niskiej zawartości witamin zalecam stosowanie preparatu witaminowego oraz  mikro- i makroelementowego DOLFOS KR 4% dodatkowo może być z kokcydiostatykami. Dawkowanie- 4kg/ 100kg paszy. Worek 10kg~63zł. Radzę go podawać przez niedługi okres, by tylko dopomóc odporności w chorobie, jeśli zechcemy stosować go dłużej wskazane było by kupić DOLFOS KR 1%. <Dolfos-zawiera jonofor, który w połączeniu z Tiamuliną powoduje zahamowanie wzrostu i ewentualne upadki.>
-Żeby dokładnie określić skład bakterii zachęcam do robienia wymazu. Jest to nie zbędne by zastosować odpowiedni antybiotyk i utrafić w źródło choroby. Koszt takiej usługi to około 70-100zł.
-Tetravet-osobiście jeszcze nie stosowałem. Z opinii innych hodowców daje widoczne rezultaty. Niezbędna konsultacja z weterynarzem w celu udzielenia dalszych informacji.
-Oxyvet-jest to antybiotyk iniekcyjny-podskórny z pewnością dający rezultaty
i okresowo podnoszący odporność królika. Stosuje się go 4-krotnie, co drugi dzień(kuracja trwa 8 dni), w dawkach 1ml-2ml(MAX!)/kg m.c. Nigdy nie odważyłem się by dać królikowi, który posiada dość znaczną masę ciała(przy rasach dużych) dawkę większą jak 10 ml!dlatego  przy stosowaniu tego leku radzę to samo innym i zapewniam, iż króliki przeżyją jego stosowanie. Koszt w opakowaniu 100ml ok. 17zł.

Jakieś 2 lata temu była przypisana najbardziej trafna szczepionka przeciw tej chorobie. Obecnie w Polsce wycofana najprawdopodobniej wskutek sporu firm produkujących takowy lek i jego sposobu produkcji oraz dystrybucji(w Niemczech
i innych krajach zamożnej Unii jest on nadal dostępny).

http://www.kroliki.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=78:szczepionka-przeciw-pasterelozie-krolikow-cunipastivac-e-&catid=40:szczepionki&Itemid=74
stary link(dla ciekawskich)

Literatura m.in.: "Choroby Królików"-Friedrich Knorr
Wersja poprawiona by Bartek
Obserwacja praktyczna by Gagol
Tech. Wet. Wojciech Gadziński 530-P
*NC-Nowozelandzki Czerwony
*BOS-Belgijski Olbrzym Szary

http://tablica.pl/oferty/uzytkownik/7Ch9/
https://www.facebook.com/Hodowca530P

REKRUTACJA DO K.Z.H.K. -》 http://kzhk.pl/przystapienie-do-kzhk

http://pzhgrido.pl/


Offline Tech. Wet. Wojciech Gadziński 530-P&Pz

  • Sponsor
  • *****
  • Wiadomości: 488
  • Reputacja: 21
  • Płeć: Mężczyzna
    • GG: GG: 9919156
    • Zobacz profil
Odp: Zakaźny katar królików by Gagol + uzupełnienie-Bartek
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Październik 2013, 21:02:21 »
W ramach aktualizacji-antybiogram:


Najświeższy antybiogram-myślę, że skanowanie średnio wyszło.. :P Lepszego nie zrobię...Lepiej zapisać se na pulpicie i dopiero odczytać nieco lepiej widać-można wtedy sobie przybliżyć i o niebo lepsza jakość. 8)
Wymaz zrobiony przed leczeniem-TRISULMIX'EM-(sulphadimethoxine i diaminopyrimidine: trimetoprim>obecny w Borgal 24%: http://www.veterynaria.pl/leki.php?cmd=info&id=427.
http://forum.hodowla-krolikow.pl/index.php?topic=5490.msg45324#new

Taki przykładowy wymaz może pokazać wam czym można leczyć-antybiotyki; Jednakże podkreślam wymaz został pobrany od królika o przebiegu przewlekłym choroby, wykazującym niezwykłą jednak oporność na katar, co ma także niezwykle duże znaczenie w rozczytaniu tego antybiogramu.
Polecam ogólnie leczenie sposobem autoszczepionki-najpewniejsza metoda przeze mnie moim zdaniem dobrana, która m.in. stosuję, bez ryzyka tzw. szpikowania/faszerowania królika.

Dodane: 06 Listopad 2013, 11:59:02
Autoszczepionka (zużyta) i jej ulotka:


Tech. Wet. Wojciech Gadziński 530-P
*NC-Nowozelandzki Czerwony
*BOS-Belgijski Olbrzym Szary

http://tablica.pl/oferty/uzytkownik/7Ch9/
https://www.facebook.com/Hodowca530P

REKRUTACJA DO K.Z.H.K. -》 http://kzhk.pl/przystapienie-do-kzhk

http://pzhgrido.pl/

Offline Priorytet

  • Wtajemniczony
  • *
  • Wiadomości: 23
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: Zakaźny katar królików by Gagol + uzupełnienie-Bartek
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Maj 2019, 16:03:00 »
Sorki że odkopuje temat. Zaciekawił mnie wpis że bakterie giną w temp. 60 stopni w 30 min a w 90 w 5 min. Czy jeżeli przejedziemy całą królikarnię virkonem a klatki opalimy palnikiem wewnątrz boxow to czy jest możliwość usunięcia bakterii ? U mnie nosowki były przejściowe zawsze, przedwczoraj jedna dorosła, stara już w mojej hodowli samica dostała opuchlizny oka, tak że aż wyszła jej gałka oczna na zewnątrz i po kilku godzinach padła. Po dwóch dniach, dziś kolejna dorosła samica ma białe smarki w nosie, nie może się ruszyć bo się przewraca (tj. Paraliż) i w innym boxie jeden młody ma katar dyszy i siedzi w kącie. Pytanie czy to może być spowodowane wilgotnymi zmiennymi warunkami pogodowymi czy jest coś na rzeczy z tą chorobą ?
Baran Francuski
Kalifornijskie
Wiedeńskie
Mieszańce