Autor Wątek: likwidacja z powodu choroby  (Przeczytany 69 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Błażej00

  • Wtajemniczony
  • *
  • Wiadomości: 55
  • Reputacja: 1
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
likwidacja z powodu choroby
« dnia: 09 Wrzesień 2017, 12:53:40 »
Witam jak w temacie miałem królika chorego na katar po miesięcznym leczeniu nic nie pomogło teraz zauważyłem ze coraz więcej królików kicha , z królikami co mam na ubój niema problemu ale te rasowe co z nimi też likwidować wszystkie i po odkażeniu klatek kupować nowe stado ? Może ktoś doświadczony doradzi co w takiej sytuacji zrobić dodam ze mam młode króliki i w tym tygodniu jeden był mocno usmarkany a po południu już leżał martwy ,mam też 3 samice zakocone które się wykocą w tym tygodniu. Nie mam też możliwości żeby chore króliki odizolować bo nie mam klatek na zewnątrz i nie mogę też klatki wystawić.


Offline Królikarz95

  • Super Hodowca
  • *****
  • Wiadomości: 671
  • Reputacja: 8
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: likwidacja z powodu choroby
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Wrzesień 2017, 19:55:39 »
W tej chwili podstawa to odizolować chore króliki od zdrowych i przy karmieniu zawsze karm te chore na końcu, aby samemu nie przenieść choroby. Jeżeli króliki nie kichają bardzo często, nie ma wycieku z nosa i nie chudną to niekoniecznie musisz je likwidować. U mnie kilka zaraziło się od tego poważnie chorego a one żyją już bardzo długo i nic im specjalnie nie jest, kichną co jakiś czas i to wszystko. Zlikwiduj te najgorsze przypadki, a reszte obserwuj. Być może obejdzie się bez likwidacji tych pozostałych.

Offline Błażej00

  • Wtajemniczony
  • *
  • Wiadomości: 55
  • Reputacja: 1
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Odp: likwidacja z powodu choroby
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Wrzesień 2017, 23:41:23 »
Właśnie z tym odizolowaniem jest problem nie mam klatek które mogę przenieść w inne miejsce , a jeśli chodzi o kichanie to wychodzi im taka wydzielina z nosa ale króle apetyt mają, gorzej z tymi małymi bo one już mogą tego nie przeżyć